Najlepiej brzmiące płyty

czyli piszta co chceta
Golem
Posty: 19
Rejestracja: ndz wrz 09, 2018 2:55 pm
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Najlepiej brzmiące płyty

Postautor: Golem » wt gru 25, 2018 6:25 pm

Ciekaw jestem jakie płyty wyróżnilibyście ze względu na brzmienie i dlaczego właśnie te? Gatunek nie ma znaczenia.

Awatar użytkownika
ZDV-12
Posty: 19
Rejestracja: czw wrz 06, 2018 2:16 pm

Re: Najlepiej brzmiące płyty

Postautor: ZDV-12 » wt gru 25, 2018 8:03 pm

Nie wiem czy najlepiej brzmiące - napewno dostatecznie dobrze, nie wiem czy ponadczasowe - to się okaże, ale są to jedne z moich odkryć ostatnimi czasy i napewno warte zapamiętania. Wybrałem te płyty ze względu bardziej na ich treść niż na brzmienie - mam nadzieję Golem, że mogę :)

Lustro - Gloria Victis - to zbiór utworów patriotycznych w wykonaniu grupy Lustro, w gruncie rzeczy te utwory zna się ze szkoły, albo od innych wykonawców (np Czerwonych Gitar) a tu są dość ciekawie interpretacje. Nie wszystkie utwory lubiłem więc ich inne wykonanie ich nie ratuje w moich oczach (uszach?). Jednak znalazłem takie, których fajnie się słucha w interpretacji zespołu Lustro.

Strachy Na Lachy - Autor - to również interpretacje utworów, które już gdzieś słyszeliśmy. Naprawdę ciekawe realizacje, chce się tego słuchać, bo zarówno od strony technicznej jak i artystycznej jest to jak najbardziej dobra płyta - minusem jest depresyjność utworów, zalecam mieć w zanadrzu coś co wyciąga z nostalgii ;)

Half Life - Elektrowstrząsy - celowo zostawiłem na koniec z kilku powodów. Po pierwsze w porównaniu do dwóch powyższych jest nowatorska, kompozycje są własne. Po drugie nie wiem czy wiecie, ale Half Light to 3 chłopaków z Torunia a w tym nasz Piter :) No i po trzecie - płyta jest dobra, ale niektóre utwory są czymś co ja bym nazwał utworami promującymi płytę, zwykle są to 2-3 utwory - w przypadku Elektrowstrząsów muszę przyznać, że na to miano zasługuje połowa utworów. Kawałki są przesiąknięte emocjami (różnymi) i jest to jedna z tych płyt, które irytują gdy się skończy a w odtwarzaczu nie masz ustawionego "repeat all" ;)

Golem
Posty: 19
Rejestracja: ndz wrz 09, 2018 2:55 pm
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Najlepiej brzmiące płyty

Postautor: Golem » śr gru 26, 2018 8:24 pm

Jak ruszyło to ja dorzucę tak:

The Beatles - Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band - klasyka, sama płyta to jeden z najlepszych masteringów jakie powstały a szczególnie pierwsze wydania. Do tej pory może służyć za przykład dobrego brzmienia. Słucha się zawsze z wielką przyjemnością, najlepiej w ciszy, żeby próbować wyłapywać smaczki, których jest mnóstwo.

King Diamond - Them - sam główny sprawca tej płyty był zachwycony jej brzmieniem, ja Jego zdanie podzielam, szczególnie słuchając wcześniejszej Abigail, która była co najwyżej poprawna brzmieniowo, bo jako album koncepcyjny jest nadal świetna. Dla mnie Them to jeden z absolutnych faworytów. Do tego jeszcze historia domu i upiornej babci przedstawiona w szalony sposób jak przystało na lata osiemdziesiąte.

Dead Can Dance - Anastasis - pełne brzmienie, to chyba najlepsze określenie dla tej płyty. Tak soczystego grania trzeba się dobrze naszukać. Czy to Dead Can Dance w najlepszej formie? Na pewno nie, ale brzmieniowo jest cudownie.

Zbigniew Wodecki with Mitch & Mitch Orchestra and Choir - 1976: A Space Odyssey - świetnie brzmiący koncert. Kto nie słyszał niech koniecznie nadrobi. Poza tym to płyta z piosenkami, a takich teraz coraz mniej. Ciepło Pana Zbigniewa Wodeckiego można poczuć na sobie, albo raczej na swoich uszach.

Candlemass - Epicus Doomicus Metallicus - Candlemass to klasyka doom metalu. Brzmienie na tej płycie było czymś zupełnie nowym na scenie. Wolne walcowate i ciężkie utwory, ale przy tym bez ani chwili nudy. Z ciekawostek, to na okładce płyty (przynajmniej wydania, które ja posiadam) nie ma podanego imienia, nazwiska czy choćby pseudonimu wokalisty. Wokalem zajął się producent płyty uznając, że nominalny wokalista Candlemass jest do niczego. Wypadło co najmniej dobrze.

Bass Astral X Igo - Orell - nasz polski projekt, który mam nadzieje będzie dalej istniał. To druga płyta chłopaków, tym razem z porządniejszym brzmieniem. Pierwsza mimo bardzo fajnej całości, była mocno przebasowana. Ta jest w sam raz. Bass Astral X Igo wspierać należy, bo to muzyka nietuzinkowa i bardzo ciekawa (są maleńkie minusiki ale zostawię je w swojej głowie).

Na razie taka malutka porcja.

Golem
Posty: 19
Rejestracja: ndz wrz 09, 2018 2:55 pm
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Najlepiej brzmiące płyty

Postautor: Golem » ndz lip 07, 2019 4:26 pm

Zbigniew Wodecki - Dobrze, że jesteś - jak ta płyta pięknie brzmi! To była pierwsza myśl po odpaleniu w wersji winylowej. Płyta wydana już po śmierci Zbigniewa Wodeckiego. Myślę, że jako hołd wielkiemu artyście należało się przyłożyć i to zrobiono. Każdy numer brzmi perfekcyjnie. Świetna dynamika, czyste klarowne brzmienie i bardzo dobrze odwzorowana scena - aż miło słuchać.

Paradise Lost - The Plague Within - płyta zakupiona ze względu na okładkę niedługo po premierze, którą w dodatku przegapiłem. Treść była dla mnie zupełną niespodzianką. Po odpaleniu... To jest cudowne. Doom Metal w genialnym wydaniu. Ciężar przygniata, ale wszystko brzmi wyjątkowo dobrze, nisko brzmiące gitary nie zasłaniają całości. Do tego świetny growl Nicka Holmes'a, na pierwszym planie ale nienachalny. Tego się po ostatnich dokonaniach Paradise Lost nie spodziewałem. Moim zdaniem brzmieniowo lepiej niż późniejsza równie świetna muzycznie Medusa.

Talk Talk - The Colour Of Spring - płyta z 1986 roku, która brzmi nadal świetnie. Tu się nie ma co zbytnio rozpisywać, bo Talk Talk odwalił kawał dobrej roboty. Wszystko jest tu magiczne. Pełen emocji wokal Marka Hollisa, bardzo dobra choć niezbyt rozbudowana instrumentalnie muzyka. Jako całość to jedna z moich ulubionych płyt, dzięki świetnemu klimatowi, w którym dużą rolę odgrywa brzmienie.

King Crimson - Lizard - szczególnie utwory tworzące rozbudowany utwór Lizard, zasługują na mocną rekomendację. Tutaj pięknie brzmią instrumenty dęte. Polecam posłuchać całości tj.: Prince Rupert Awakes, The Peacock’s Tale, The Battle Of Glass Tears, Big Top, koniecznie w ciszy i umiarkowanie głośno.