zapraszam do odsłuchu
Powrót... do muzyki zawsze się wraca.
Powrót... do muzyki zawsze się wraca.
Mam dla Was propozycję mojego ostatniego numeru, tj. sprzed miesiąca. Nie jest to ten sam styl co kiedyś ale to chyba ze względu na to, że wciąż szukam tego właściwego i eksperymentuję.
zapraszam do odsłuchu
zapraszam do odsłuchu
dj deejee
Re: Powrót... do muzyki zawsze się wraca.
Nie czepiam się, ale jako, że to forum ludzi tworzących muzykę to mogłeś napisać więcej o tym powrocie (pewnie wielu z nas by chciało) i na czym zrobiłeś kawałek.
Odnośnie powrotu to nie skończyłem żadnego utworu od 2005 roku - czasem siadam i podłubię bo mnie ciągnie, ale problem z ukończeniem jest u mnie niebotyczny.
No i jaki DAW masz aktualnie w użyciu? Jakie do tego kawałka wykorzystałeś syntezatory/wtyczki?
Utwór z jednej strony energetyczny brzmieniowo, ale z drugiej ten aranż i przejścia są względnie spokojne i wszystko się zmienia w wolniejszym tempie (przez co pewnie długość utworu jest niemała). Może właśnie przez charakter widziałbym ten utwór jako tło muzyczne do filmów na YT np przedstawiających zlot aut sportowych, ale w taki sposób, że spokojnie przetaczają się przed kamerą - żadnego upalania, wyścigów, czy piłowania do odciny. Każdy wie, że są mocne, ale ta moc jest stonowana - taki klimat bije od Twojego utworu - jest moc (wyrazistość barw) w użytych brzmieniach, ale aranżacyjnie trzymane jest to w ryzach. Nikt nikogo nie bije po pysku jakimś warczeniem z syntha. Spokojny wyczilowany kawałek.
Fajnie, że wróciłeś do tworzenia muzyki
Odnośnie powrotu to nie skończyłem żadnego utworu od 2005 roku - czasem siadam i podłubię bo mnie ciągnie, ale problem z ukończeniem jest u mnie niebotyczny.
No i jaki DAW masz aktualnie w użyciu? Jakie do tego kawałka wykorzystałeś syntezatory/wtyczki?
Utwór z jednej strony energetyczny brzmieniowo, ale z drugiej ten aranż i przejścia są względnie spokojne i wszystko się zmienia w wolniejszym tempie (przez co pewnie długość utworu jest niemała). Może właśnie przez charakter widziałbym ten utwór jako tło muzyczne do filmów na YT np przedstawiających zlot aut sportowych, ale w taki sposób, że spokojnie przetaczają się przed kamerą - żadnego upalania, wyścigów, czy piłowania do odciny. Każdy wie, że są mocne, ale ta moc jest stonowana - taki klimat bije od Twojego utworu - jest moc (wyrazistość barw) w użytych brzmieniach, ale aranżacyjnie trzymane jest to w ryzach. Nikt nikogo nie bije po pysku jakimś warczeniem z syntha. Spokojny wyczilowany kawałek.
Fajnie, że wróciłeś do tworzenia muzyki