Muzyka na poprawę humoru

czyli piszta co chceta
Golem
Posty: 41
Rejestracja: 09 wrz 2018, 14:55
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Muzyka na poprawę humoru

Post autor: Golem »



Chyba jeden z najmroczniejszych utworów jakie powstały. Nic więc dziwnego, że stworzony przez legendę Black i Viking Metalu - Bathory. Słuchając za pierwszym razem byłem mocno zaskoczony, że można stworzyć muzykę, która może być aż tak przerażająca. Tempo wolne i ciekawa hipnotyzująca muzyka, do momentu kiedy pojawiają się wokale (szczególnie drugi), które są czymś co działa niesamowicie mocno na psychikę. Jeżeli traktować muzykę jako formę przekazu, to ten utwór jest arcydziełem skierowanym w piekielną, złą stronę. Obok Celtic Frost i ich A Dying God Into Coming Into Human Flesh to jeden z najcięższych klimatycznie numerów jakie kiedykolwiek dane było mi słyszeć.




To z piekła do nieba. Utwór tytułowy płyty Tischner. Mocna Nuta. Polecam całą płytę, bo filozofia ks. Tischnera niesie ze sobą wiele mądrości, które warto w życiu wykorzystywać. Płyta bardzo przemyślana i przystępna w odsłuchu. Na zachętę ten utwór a góry wzywają na odwiedziny.

Golem
Posty: 41
Rejestracja: 09 wrz 2018, 14:55
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Muzyka na poprawę humoru

Post autor: Golem »

Dzisiaj dwie nowe płyty:

Na pierwszy ogień idzie Tool z albumem Fear Inoculum. Na ten album przyszło nam czekać aż trzynaście lat. Zatem pytanie, czy było warto? I tutaj mam mieszane uczucia. Tool wydał bardzo solidną, przepięknie brzmiącą i równą płytę, tyle że według mnie za długo trwającą, przez co, po jakimś czasie staje się po prostu nudna. Gdyby nie była sygnowana jako Tool to pewno można by się zachwycać, że to bardzo dobra muzyka, świetne niebanalne granie, świetne aranżacje i tak rzeczywiście jest, ale w przypadku tego zespołu wymagania są dużo większe poprzez wcześniejsze ich dokonania. Ja mam pewien niedosyt, choć płyta oczywiście godna polecenia.

Lana Del Rey wydała płytę Norman Fucking Rockwell. Cóż można wiele pisać. To po raz kolejny coś do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Hip-hopowe klimaty pomieszane z stylem vintage lub solidny alternatywny spokojny pop. Ja mam słabość do tej kobiety i ucieszyło mnie jej nowe wydawnictwo. Od razu powiem, że nie jest to najlepsza płyta Lany. Brzmieniowo jest bardzo dobrze, ale to zresztą norma. Wadą jest jak w przypadku Tool'a długość płyty. Za długo, znaczy po pewnym czasie nudę. Poza tym już myśląc Lana Del Rey wiemy czego się spodziewać. Jak płyta Utraviolence była czymś zupełnie różnym od debiutu, później był bardzo snobistyczny Honeymoon, czy Lust For Life z udziałem gości to teraz mam wrażenie, że Norman Fucking Rockwell jest powrotem do Born To Die. Czy taka pętla okaże się dobrym pomysłem, okaże się pewnie w wynikach sprzedaży. Płytę polecam choć nie jest ona dobrym pomysłem na rozpoczęcie przygody z muzyką pani Lany.

Golem
Posty: 41
Rejestracja: 09 wrz 2018, 14:55
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Muzyka na poprawę humoru

Post autor: Golem »

W 1993 roku ukazała się jedna z najważniejszych płyt w historii polskiej muzyki, tj. Ballady zespołu Kat. To chyba najbardziej przystępna płyta Kata i jest to jedna z tych płyt, które powinno się choćby raz z życiu posłuchać. W moim rankingu jest to absolutne arcydzieło. Nie ma tu słabych utworów. Najbardziej znane to zapewne Łza Dla Cieniów Minionych, Delirium Tremens, Niewinność, ale nie warto się tylko do nich ograniczać. Płyta jako całość jest cudownie mroczna, smutna, ale przy tym bardzo poetycka.

Na zachętę:

Golem
Posty: 41
Rejestracja: 09 wrz 2018, 14:55
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Muzyka na poprawę humoru

Post autor: Golem »

Zrobiło się chłodniej, więc czas na cieplejsze rytmy. Dzisiaj muzyka z elementami reggae:

Grateful Dead - Estimated Prophet
https://www.youtube.com/watch?v=dmnxG59n9-k

Gentle Giant - Give It Back
https://www.youtube.com/watch?v=VVsmECYtO0Q

Golem
Posty: 41
Rejestracja: 09 wrz 2018, 14:55
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Muzyka na poprawę humoru

Post autor: Golem »

Ostatnimi czasy zakupiłem kilka ciekawych płyt:

Frank Zappa - Hot Rats
Niesamowita płyta, która ani trochę się nie zestarzała, mimo, że została wydana w 1969r. Gorąco polecam, bo te nieco ponad 40 minut muzyki będzie świetnym przeżyciem z bardzo dobrą ambitną muzyką Franka Zappy, jego zespołu i gościnnie śpiewającego w utworze Willie The Pimp, przyjaciela Franka Zappy Captain'a Beffheart'a. Genialna płyta.

Witchfinder General - Friends Of Hell
Płyta z 1983r. podobna stylistycznie do Black Sabbath. Witchfinder General zaliczany jest do pionierów Doom Metalu, choć jest to zespół nieco zapomniany. Myślę, że dla miłośników cięższego brzmienia będzie ciekawą pozycją. Polecam.

Death - Spiritual Healing
Klasyczna płyta z gatunku Death Metal. Nie jest to na pewno bezmyślne ekstremalne granie, bo Death zawsze starał się grać ambitnie. Każdy utwór jest ciekawy i dzieje się w nim naprawdę wiele. Częste zmiany motywów, tempa i dobre teksty to wizytówka Death z tego okresu. Świetna mocna płyta.

KathrynDef
Posty: 1
Rejestracja: 27 sie 2019, 3:14

Wyświetl pierwszy nieprzeczytany post

Post autor: KathrynDef »

Moj pierwszy raz: to 1995 - Nuclear Mosher Tour 1995 - promocja Infernal Connection - najlepsza trasa zespołu w historii.

Od tego czasu zaliczyłem juz 19 występów tego zespołu - yeeesssss.....

A acidów słucham od Dirty Money...
Załączniki
251.gif
251.gif (3.31 KiB) Przejrzano 498 razy

Golem
Posty: 41
Rejestracja: 09 wrz 2018, 14:55
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Muzyka na poprawę humoru

Post autor: Golem »

Demon Fuzz - Afreaka! (1970)
Bardzo przyjemna płyta z 1970r. Połączenie jazzrocka i odrobiny elementów afrykańskich daje bardzo przyjemny efekt. Słucha się tego bardzo dobrze. Poza tym to dość przystępna muzyka z rodzaju tych trudniejszych w odbiorze. Ze swojej strony gorąco polecam.

Fela Kuti - Live ! (with Ginger Baker) (1970)
Świetny koncert z mocnymi afrykańskimi wpływami i ciekawymi improwizacjami jazzowymi. Słuchanie tego albumu dostarcza wiele radości i słońca prosto z Afryki. Dodatkowym atutem jest udział w koncercie Gingera Bakera, świetnego perkusisty znanego między innymi z Cream i Blind Faith, który niestety zmarł w 2019r. Myślę, że ten koncert to pozycja obowiązkowa.

Ciąg dalszy nastąpi...

Awatar użytkownika
irekk
Posty: 33
Rejestracja: 14 sty 2020, 10:24

Re: Muzyka na poprawę humoru

Post autor: irekk »

Ja na poprawę humoru zawsze słucham muzyki stylizowanej na lata 80te.

Gotye ft. Kimbra - Somebody That I Used To Know Back In The 80s...
To chyba największy trolling fanów Gotye i Kimbry jak się patrzy po komentarzach. Ludzie uwierzyli że to oryginalny utwór a to co się ukazało kilka lat temu to przeróbka. Nieźle. Fajny tekst i ekstra wokale. Synthy i ścieżka perkusyjna dobrana idealnie do tamtych lat.

Lana del Rey - Summertime Sadness (SxAde Synthwave Remix)
To utwór który miał już tyle przeróbek stylistycznych że pewnie zahaczył o każdy główny nurt. Ten natomiast, pomimo sporej monotonności jakoś pomaga mi się wyciszyć.

Lana del Rey - Video Games (SxAde Synthwave Remix)
A to chyba najlepszy utwór jaki znam stylizowany na lata 80te. Bassline i arpy robią robote i nadają niezłą dynamikę. Nieziemska rekonstrukcja utworu.

ODPOWIEDZ